Minimalizm górą!

Minimalizm to trend, który nigdy nie wychodzi z mody – stanowi on bowiem klasykę gatunku i świadczy o wyczuciu smaku oraz elegancji. Minimalizm nie oznacza jednak ascezy – nie chodzi tu zupełnie o rezygnację z zabawy modą i własnym wyglądem. Prawdziwy minimalizm to raczej wyłuskanie z mody tego, co najlepsze, samej esencji elegancji i prostoty. Nie jest to oczywiście proste zadanie, dlatego właśnie prezentujemy poniższą ściągę, zawierającą kilka letnich klasyków, które sprawią, że będziemy  wyglądać oraz czuć się wspaniale i lekko.

Biała koszula

Biała koszula to klasyka klasyki: ponadczasowy kolor, prosty krój – wszystko to sprawia, że tego typu ciuch możemy połączyć praktycznie ze wszystkim. Biała koszula (nawet męska!) powinna na stałe zagościć w naszej szafie. Jest ona na tyle uniwersalnym elementem stroju, ze doskonale sprawdzi się zarówno w towarzystwie jeansów i szpilek, jak i zwykłych szortów, nie wspominając już o bardziej eleganckich stylizacjach na wielkie wyjścia.

Odmian białych koszul jest naprawdę wiele: krótki lub długi rękaw, luźny bądź dopasowany fason, kołnierzyk lub jego brak – wszystkie te opcja sprawiają, ze możemy wybrać taki model, w którym – niezależnie od naszej postury i typu urody – będziemy wyglądać, jak milion dolarów.

Czarna sukienka

Idea „małej czarnej” powstała dokładnie w 1926 roku, kiedy to Vogue opublikował rysunek bardzo skromnej, czarnej sukienki, stworzony przez Coco Chanel. Połączenie wysmakowanej prostoty oraz funkcjonalności sprawiło, że pomysł Coco – podobnie, jak słynny Ford T, od razu zyskał rzesze zwolenników i stał się legendą samą w sobie.

Małą czarną możemy nosić niezależnie od wieku, pory dnia oraz stylu; zawsze stanowi ona uosobienie elegancji, a ze względu na możliwość łączenia jej z praktycznie dowolnymi dodatkami, świetnie sprawdza się jako bada do rozmaitych stylizacji na różne okazje.

Dżinsowa kurtka

Dżinsowa kurtka, będąca niegdyś obowiązkowym uniformem gwiazd rocka, do dziś cieszy się ogromną popularnością, choć obecnie noszą ją zarówno zbuntowane nastolatki, jak i światowej sławy celebryci. Faktem jest, że taką kurtkę możemy założyć praktycznie do wszystkiego – od zwiewnej, letniej sukienki, poprzez orientalną tunikę, aż do spranych rybaczek.

Baleriny

Baleriny, czyli buty Smerfetki, wymyśliła w 1974 roku pani Rosa Repetto, matka francuskiego tancerza, Rolanda Petit'a. Być może pomysł pozostałby niszowym wynalazkiem, gdyby nie fakt, że  Brigitte Bardot w filmie "I Bóg stworzył kobietę" nosiła właśnie takie obuwie. Wygodne, uniwersalne i występujące w tysiącach odmian balerinki zdobyły stałe miejsce w szafach celebrytek i zupełnie zwykłych dziewczyn, a ponieważ jest to obuwie pasujące praktycznie do każdej stylizacji, z pewnością nigdy nie wyjdzie z mody.